Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

back

Nie udal sie nam rewaznowy mecz w Zielonej Gorze z tamtejszym Zrywem. Momo, iz zagralismy duzo lepiej nie moglismy strzelic bramki, ktora praktycznie przesadzalaby o naszym awansie.
Mecz zaczal sie podobnie, jak w Gdyni, ale teraz strona przewazajaca bylismy my. Jednak pierwsza grozna sytuacje stworzyli goscie. W 11 minucie Szalega znalazl sie sam na sam z Mariuszem Pawlikiem, ale poslal pilke wysoko ponad bramke. W 25 minucie Zbigniew Bodzak zagral do Adriana Klimowicza, ktory mial przed soba tylko Kasprzaka. Zwlekal jednak z oddaniem strzalu i obronca Zrywu zdolal wybic mu pilke. Potem okazalo sie, ze byla to najlepsza sytuacja jaka mielismy w przeciagu calego meczu.
Siedem minut przed koncem pierwszej polowy Jakub Gronowski uderzyl z ostrego kata, majac przed soba tylko bramkarza gosci. Pilka przeszla jednak minimalnie nad poprzeczka.
W drugiej polowie gospodarze musieli zaatakowac. My parokrotnie kontratakowalismy, lecz gra toczyla sie glownie w srodku pola. 68 minuta przyniosla nam kontuzje Damiana Peka. Parokrotnie juz faulowany, musial zejsc z boiska. Zastapil go Michal Wierzcholowski. W 70 minucie Zryw zaatakowal prawym skrzydlem. Luszczykiewicz minal Krzysztofa Soszynskiego i dosrodkowal na piaty metr przed bramke, gdzie juz czekal na pilke Sawicki i skierowal ja do siatki.
Po stracie bramki Tomasz Janczak przeszedl do lini ataku. To odbio sie na naszych poczynaniach defensywnych. Zryw raz po raz atakowal. W 77 minucie Lukasz Krol I faulowal w polu karnym. Za protesty zolta kartka ukarany zostal Mariusz Pawlik. Do pilki podszedl kapitan zespolu gosci, Borkowski. Pawlik wyczul jednak jego intencje i obronil ten strzal. W tym momencie nadzieje na korzystny rezultat odzyly. Zaatakowalismy wszystkimi silami, zostawiajac z tylu tylko Krola I, Morawskiego i Pawlika. Z tego powodu nasz bramkarz musial parokrotnie interweniowac przed swoim polem karnym. W 90 minucie swietna sytuacje mial Michal Wierzcholowski. Jego strzal z jedenastu metrow przelecial minimalnie nad poprzeczka.
Zbigniew Bodzak po meczu powiedzial:"bylem dwa razy faulowany w polu karnym piec metrow od liniowego. nie wiem na co on patrzyl w tym momencie. Moze rozmawial z dziewczynami (siedzialy na trybunie za nim- red)?"
"Ten mecz przegralismy juz w Gdyni, kiedy to po latwym zwyciestwie nad Pogonia Szczecin zlekcewazylismy Zryw. W Zielonej Gorze to my bylismy lepszym zespolem, ale nie udalo nam sie wygrac. Uwazam jednak, ze w dwumeczu Zryw byl od nas troche lepszy. W Zielonej Gorze nie osiagnelismy takiej przewagi, jaka oni mieli u nas. Trzeba zyczyc przeciwnikom wszystkiego najlepszego w mistrzostwach Polski." - powiedzial Mieczyslaw Gierszewski.
"Wiadomo bylo, ze sedziowie z Zielonej Gory zrobia wszystko, by Zryw wygral. w ostatniej minucie powinni gwizdnac karnego dla nas, a takze puscic akcje Michala Wierzcholowskiego, ktory dostal pilka w reke na polu karnym Zrywu. Gdy zawodnik Zrywu pod naszym polem karnym zagral reka, sedzia puscil gre i wyjasnil, ze nie bylo ruchu reka." - zali sie Mariusz Pawlik
Jakby nie bylo, mamy jeszcze rok na awans do mistrzostw Polski juniorow Starszych. tym razem ze swoim rocznikiem...
Na koncu chcielibysmy podziekowac trzyosobowej grupce kibicow z Gdyni. Nie udalo nam sie awansowac, ale moze z wasza pomoca w nastepnym roku ta sztuka sie uda.