Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

back

Niesamowita atmosfere stworzyli przybyli na (byly) stadion Baltyku kibice, ogladajacy mecz Baltyk- Pogon. Stawili sie oni w liczbie okolo osmiuset, co nie zdarzalo sie nawet na III lidze (oprocz meczu z Arka). Dziekujemy im za wspanialy doping i zapraszamy na kazdy nasz mecz.
Spotkanie, tak jak w Szczecinie, rozpoczelo sie od kontuzji, tym razem naszego najlepszego strzelca, Jakuba Biskupa. Po odwiezieniu do szpitala, okazalo sie, ze ma pekniety obojczyk. Zastapil go w 7 minucie meczu Zbigniew Bodzak i juz trzy minuty pozniej asystowal przy pierwszej bramce dla nas, autorstwa Adriana Klimowicza. Tak samo jak w pierwszym meczu goscie wyrownali juz cztery minuty pozniej. Tomasz Janczak faulowal na polu karnym Wojtczaka i sedzia, pan Zyro, podyktowal jedenastke. Na bramke zamienil ja Rom.
Po wyrownaniu ruszylismy zdecydowanie na bramke gosci. w 19 minucie Lukasz Morawski wykonywal rzut wolny sprzed linii pola karnego. Pilka poszybowala prosto w dlugi rog bramki Pogoni, a jej bramkarz, mimo ekwilibrystycznych wyczynow nie potrafil jej zlapac. Dwie minuty pozniej Bodzak podal do Adriana Klimowicza, ktory uderzyl z lini szesnastki prosto w bramkarza. Ten nie utrzymal pilki w rekach, podbiegl do niej Piotr Tusk i podwyzszyl wynik spotkania na 3:1.
26 minuta przyniosla nam czwarta bramke. Po podaniu Oskara Mitrosza, Damian Pek znalazl sie w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Mimo iz na plecach czul oddech przeciwnika, spokojnie poslal pilke nad golkiperem do siatki. Bylo 4:1. w 34 minucie boisko musial opuscic Damian Pek. Jego miejsce zajal zdobywca trzeciej bramki w Szczecinie, Bartosz Hajdasz. W 35 minucie po faulu na Bodzaku, Lukasz Krol I wykonywal rzut karny. Bramkarz Pogoni wyczul jednak jego intencje i odbil pilke do boku. Przejal ja Rachwalski i chcac wybic ja jak najdalej od wlasnego pola karnego, strzalem z woleja poslal ja do wlasnej bramki...
w 41 minucie nie popisal sie pan Zyro, ktory faul w polu karnym na Jakubie Gronowskim, uznal za probe wymuszenia rzutu karnego i ukaral naszego zawodnika zolta kartka.
W przerwie z boiska zszedl nie majacy do tej pory nic do roboty (jeden strzal z rzutu karnego) Maciej Wesolowski, a na drugie 45 minut zastapil go Sebastian Gorski.
W 49 minucie odzyly nadzieje gdynskich kibicow na wysoki wynik. Klimowicz podal do Mitrosza, a ten umiescil pilke w siatce obok interweniujacego rezerwowego bramkarza Pogoni.
Do konca meczu mimo dokonanych jeszcze dwoch zmian (Gogol za Klimowicza w 57 i Michal Pawlik za Gronowskiego w 69) mielismy bezapelacyjna przewage. Raz tylko ratowalismy sie wybijaniem pilki z lini bramkowej, w 65 minucie. Po dosc jednostronnym spotkaniu pokonalismy Pogon Szczecin 6:1 (5:1), (w dwumeczu 9:2).