Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

back

Po bardzo ostrej grze pokonalismy w Szczecinie tamtejsza Pogon 3:1 (1:1). Mecz zaczal sie od bardzo duzej ilosci fauli z obu stron. Wskutek jednego z nich boisko w 12 minucie musial opuscic Damian Pek, ktoremu odnowila sie kontuzja kostki. Za niego na pieknej, aczkolwiek niewymiarowej murawie pojawil sie Zbigniew Bodzak.
w 21 minucie po dosrodkowaniu Piotra Tuska z prawej (!) nogi uderzeniem glowa w dlugi rog popisal sie Oskar Mitrosz i bylo 1:0 dla nas. Niestety juz trzy minuty pozniej Lukasz Krol I nie upilnowal Wojtkiewicza, a ten strzalem glowa z szesciu metrow- ku uciesze okolo 250 fanow Pogoni- wyrownal stan spotkania na 1:1. Do konca pierwszej polowy mielismy lekka przewage, ale nie potrafilismy jej wykorzystac.
Druga polowa zaczela sie od naszych zdecydowanych atakow, ale ciagle nic z nich nie wynikalo. Wreszcie w 67 minucie, wprowadzony w pierwszej polowie Bodzak wykorzystal swietne podanie Biskupa i strzelil w dlugi rog bramki gosci. Tym razem niewielka (okolo 25 osob) grupka kibicow z Gdyni miala powod do radosci. w 70 minucie Adriana Klimowicza zastapil Bartosz Hajdasz. Ostatnie dwadziescia minut to nasze ataki i sporadyczne kontrataki gosci. Raz tylko bylo groznie pod nasza bramka, kiedy to nieudanie lapali na spalonego nasi obroncy i bramkarz Mariusz Pawlik musial ratowac sie wyjsciem na linie pola karnego. Na szczescie trafil w pilke, a nie w nogi przeciwnika, i o rzucie karnym nie moglo byc mowy.
94 minuta przyniosla nam trzecia bramke. W odleglosci 40 metrow od bramki sfaulowany zostal Biskup. Bardzo dobrze prowadzacy zawody drugoligowy sedzia Ryzek z Pily nakazal wstac naszemu zawodnikowi. Gdy Pogon ustawiala mur, sprytne zagranie Morawskiego w pole karne wykorzysal Hajdasz i ustalil wynik spotkania na 3:1 dla nas.
Warto wspomniec, ze do Szczecina pojachal z nami w roli trenera bramkarzy Arkadiusz Zagorski z Arki. Mamy nadzieje, ze nie byl to jedyny jego wyjazd z nami i ze stanie sie to juz codziennoscia. W koncu w kazdym klubie przyda sie trener bramkarzy...