Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

back

Amica Wronki

-

BALTYK GDYNIA

0

:

3


13

Tusk (Klimowicz)

15

Gronowski (bez asysty)

57

Biskup (Gronowski)

Sklad: Pawlik- Krol I, Morawski, Janczak- Tusk, Gronowski (Zablotny 78), Klimowicz (Katny 75), Soszynski, Pek- Biskup (Bodzak 74), Mitrosz (Wierzcholowski 74)

22.07.2000
Baltyk- Amica

Mecz o trzecie miejsce zawsze jest o tyle gorszy od finalu, ze w razie porazki, nie dostaje sie medalu.
W spotkaniu o brazowy medal stanely naprzeciwko siebie dwie druzyny, ktore nie przegraly jeszcze meczu. Mimo wszystko graly o trzecie miejsce.
Amica w swojej grupie zdobyla tyle samo punktow co Wisla, lecz strzelila jedna bramke mniej. Nie weszla do finalu z tego samego powodu, z ktorego nas tam nie bylo- z powodu jednej bramki za malo.
Na mecz jechalismy bardzo skoncentrowani, wiedzac, ze nie mozemy wrocic bez medalu.
Planowo to my bylismy goscmi i mielismy grac w bialych koszulkach, niebieskich spodenkach i niebieskich getrach. Przed meczem przyszedl do nas jednak kierownik druzyny Amiki i poprosil, bysmy zmienili sprzet. Twierdzil, ze ich zostal ukradziony i zostal im tylko jeden komplet. Akurat bialo- niebieski. Dziwne... Biedny Baltyk wybiera sie na mistzrzostwa z czterema kompletami koszulek, a Wielka Amica tylko z dwoma. Postanowilismy jednak ustapic Amice i na boisku pokazac, ze sprzet nie gra.
Nasza taktyka byla prosta. Bylismy juz zmeczeni po trzech meczach i nie moglismy wdawac sie w pojedynki biegowe z graczami Amiki. Oni mieli szeroka lawke rezerwowych i dwoch masazystow, my wygladalismy w tych sprawach troche skromniej. Pozwalalismy obronie Amki rozgrywac pilke i gdy wytworzyla sie sznasa (zle zagranie, zle przyjecie) atakowalismy wszystkimi silami. Jesli Amica opanowala sytuacje, wracalismy na swoje pozycje i dawalismy dalej rozgrywac pilke ich linii defensywnej. Wszystko to moglo sprawiac, ze mecz wygladal troche jednostronnie, poniewaz wiekszosc czasu w posiadaniu pilki byla Amica. Dwie szybko strzelone bramki pozwolily nam jednak kontrolowac przebieg wydarzen. Wykorzystalismy tez to, ze defensywa Amiki gra w lini. Trzy bramki padly po bardzo podobnych do siebie akcjach i sytuacjach sam na sam z bramkarzem Amiki.
Pierwsza bramke strzelil Piotr Tusk w 13 minucie. Po prostopadlym podaniu Adriana Klimowicza wyszedl sam na sam i umiescil pilke w siatce. Dwie minuty pozniej Jakub Gronowski okiwal dwoch obroncow i do ogrania zostal mu tylko bramkarz.. Jakub nie mial zadnych klopotow zeby podwyzszyc wynik na 2:0.
Do przerwy gra toczyla sie glownie w srodku boiska i jedynie raz Amika powazniej zagrozila naszej bramce, ale strzal z pieciu metrow z przewrotki minal nasz slupek o 20 cm.
Zacheceni powodzeniem dotychczasowej taktyki, nie zamierzalismy jej zmieniac. Tak jak w pierwszej polowie, to Amica byla dluzej w posiadaniu pilki, ale glownie gra toczyla sie na ich polowie i w srodku boiska. W 51 minucie po zamieszaniu podbramkowym pierwszy doskoczyl do pilki zawodnik Amiki, ale jego lekki strzal obronil intuicyjnie Mariusz Pawlik.
57 minuta przyniosla nam trzecia bramke. Jakub Gronowski ogral trzech obroncow i wylozyl pilke Jaklubowi Biskupowi, ktory zrobilby krzywde koledze, gdyby nie strzelil gola. W tym momencie Amica zupelnie sie zalamala. Wiedzielismy, ze juz nic nie odbierze nam zwyciestwa (choc pamietalismy mecz Slowenia- Jugoslawia:-). Nie popadalismy w euforie i nadal wykonywalismy zadania taktyczne. To pozwolilo na wpuszczenie w koncowce zawodnikow, ktorzy jeszcze w tym turnieju nie wystapili. Na boisku pojawili sie: Maciej Katny i Krzysztof Zablotny oraz zawodnicy, ktorzy grali mniej, Zbigniew Bodzak i Michal Wierzcholowski.
Po meczu, stojac na murawie stadionu odebralismy brazowe krazki. Plan minimum wykonalismy.
Zostaly nam jeszcze dwa lata, zeby zdobyc zloto...
Sukces ten dedykujemy Andrzejowi Pawlikowi, kierownikowi druzyny, ktory nie mogl z nami pojechac z powodow zdrowotnych, a takze wszystkim rodzicom, ktorzy stawili sie w Bielsku- Bialej w dosc licznej grupie.
Moze za rok tez przyjdzie sie nam emocjonowac meczami Baltyku Gdynia na mistrzostwach Polski.